Shinkendo - Japanese Swordsmanship - Tenjokan Dojo

Wybierz jezyk:


  • MATURY 2012


  • Seminarium Shinkendo


  • Galeria już działa.


  • Święta Bożego Narodzenia 2011


  • Seminarium Shinkendo 5,6 listopad 2011


  • Intensywny tydzień treningowy w Tenjokan Dojo


  • Nowy sezon czas start.


  • Zaraszamy na mecz a w jego trakcie pokaz Shinkendo.


  • Treningi w miesiącu czerwcu


  • Pokaz 15.05.2011 - podziękowania


  • Seminarium - podsumowanie.


  • Odwołane treningi w dniach 26.04-5.05.2011


  • Życzenia świąteczne


  • I Gala Miecza - informacje


  • I Gala Miecza


  • Shinkendo w obiektywie aparatu - wernisaż fotograficzny


  • Pokaz i wystawa fotograficzna - 03.03.2011 Gliwice


  • Seminarium - podsumowanie


  • Pokazy podczas Testosteron 2011


  • POKAZY SHINKENDO - ZAPRASZAMY


  • Już dzisiaj zapraszamy na seminarium z Kaiso Toshishiro Obata


  • Nowa sekcja w Rudzie Śląskiej - POKAZ i pierwszy trening


  • Wsparcie WOŚP


  • Przesunięte godziny treningu w dniu 12.01.2011


  • Pokaz w ramach WOŚP Gliwice


  • Nadchodzi Nowy 2011 Rok


  • POLECAMY


  • Życzenia Świąteczne


  • Okres świąteczny


  • Nowy biuletyn Shinkendo - Honbu Dojo


  • Ważna informacja!!


  • Kolejne seminarium SHINKENDO za nami:)


  • Seminarium - Przypomnienie:)


  • Wyniki i opisy walk Gali MMA Challengers 5


  • Wielka Gala MMA Challengers 5 !


  • Zmiana daty seminarium Sensei Rolandem Lajos


  • Po pokazowe podziękowania


  • POKAZ SHINKENDO W TYCHACH


  • Seminarium Shinkendo w Piekarach Śląskich


  • Film zseminarium w FOT HUNGARY 2010


  • Startuje nowy sezon treningowy


  • Zapraszamy na pokazy!


  • Podziękowanie


  • Pokaz Shinkendo w CH Pogoria.


  • II Międzynarodowe Seminarium z Kaiso Toshisiro Obata


  • Nowe zapisy do sekcji.


  • Podziękowania


  • Seminarium - Roland Lajos Sensei 16-17.01.2010 BYTOM


  • Podziękowania :)


  • Pokaz shinkendo !


  • Seminarium Shinkendo Sensei Roland Lajos


  • Trening instruktorski!


  • Zapraszamy na trening po wakacjach


  • Obata Kaiso Sensei w Polsce!


  • Pierwszy trening instruktorski w naszym Dojo


  • Pierwszy pokaz Shinkendo.


  • Seminarium - Roland Lajos Sensei 23-24.05.2009 BYTOM


  • Strart nowej strony


  1. Aktualizacja:: 12:26:03 07-05-2012
  2. Newsów:: 58
  3. Wpisów w księdze:: 12
  4. Ilosc galerii:: 42

Czy podoba się Wam nasza strona?
1. TAK
2. NIE

Wyniki i opisy walk Gali MMA Challengers 5

Jedna z prężniej rozwijających się organizacji MMA, dzisiaj o godzinie 18.00 rozpocznie piątą już edycję. Zapraszamy na śledzenie relacji z gali na żywo, tylko w MMAnews.pl
Wkrótce zaczynamy… tradycyjnie małe opóźnienie, ale to jak wspomniałem “tradycja”. Zaczynamy!

MMA do 40kg:
Mateusz Flasz – JJBT (38,9 kg) vs. Nikolas Biały – Bytom (36,3 kg)
Zaczęło się od delikatnej wymiany i akcja z miejsca przeniosła się do parteru. Walka na przemian przenosi się do stójki i do parteru. Wyraźny popis technik grapplerskich w wykonaniu obu zawodników. Nie ma wyraźnej przewagi, gdyż akcja zmienia się jak w kalejdoskopie. Koniec rundy 1.
Runda 2 i wydaje się, że będziemy świadkiem podobnej rundy. Sprowadzenia i sweepy w tym wypadku ciężko zliczyć. Mamy nawet delikatne ground&pound i koniec rundy 2.
Walka pokazowa zakończona remisem.

Teraz kolej na turniej do 66 kg:
Marek Sikora (65,3 kg) Lutadores Opole vs. Patryk Fojcik (64,9 kg) Veganza Racibórz
Akcja od razu przeszła do zwarcia. Zawodnik z Opola sprowadza i przechodzi do pozycji bocznej. Fojcik wciąga jednak przeciwnika do pełnej gardy. Potężne uderzenie z góry wyprowadzone przez Sikorę i ponownie pozycja boczna. Kilka świetnych uderzń z dołu w wykonaniu Fojcika. Próba odwrotnego trójkąta i ostatecznie krucyfiks i zaraz potem zajście za plecy, dosiad i bardzo mocne uderzenia ze strony Opolanina. Akcja na przemian z dosiadu do przejścia za plecy. Szybka reakcja i fighter z Raciborza zmuszony odklepać duszenie zza pleców. Pierwszy pojedynek tego wieczoru na korzyść Marka Sikory, który przechodzi do dalszej części turnieju.

Jakub Słupski (65,4 kg) Gerke MMA Grudziądz vs. Michał Szydłowski (66,0 kg) AKS Chorzów
Potężny low kick i dynamiczne sprowadzenie ze strony zawodnika z Grudziądza. Pozycja boczna, jednak niespodziewany trójkąt leżącego na plecach Szydłowskiego. Piękne próby wyjścia, jednak ostatecznie trójkąt z pleców zamienia się w trójkąt z dosiadu. Potężne uderzenia z góry i po 30 sekundach w tej pozycji wygrywa Michał Szydłowski.

Robert Marciniak (61,2 kg) Tiger Team Kwidzyn vs. Michal Malata (55,5 kg) Minotaurus Gym
Potężnie zbudowany Marciniak wydaje się faworytem i to on on od razu przechodzi do klinczu, błyskawicznie sprowadzając Słowaka. Bardzo mocne G7P z góry, Malata kurczowo trzyma się nogi Polaka i akcja przechodzi do stójki. Tym razem sprowadza Słowak, ale Robert ostatecznie kończy u góry w pełnej gardzie Michala. Kilka uderzeń z obu stron i akcja ponownie do stójki. Dwa low kicki ze strony Marcinika, jednak wyraźnie zmęczony już na początku rundy zostaje sprowadzony próbą duszenia gilotynowego. Próba obejścia za plecy w wykonaniu Malaty i duszenia mata leo, jednak Michał broni się. Kilka mocnych uderzeń z pozycji bocznej, będącego u góry Słowaka. Koniec rundy 1.
Marciniak oddycha ciężko, ma szeroko otwarte usta. Słowak również wykazuje objawy zmęczenia opierając ręce o kolana. Przechodzimy do kolejnej rundy. Wyraźnie zmęczeni zawodnicy chwilę badają się wzajemnie. Zwarcie i Marciniak dostaje ostrzeżenie za łapanie za szorty przeciwnika. Sprowadzenie i Malata wchodzi do bocznej. Błyskawiczne kolano na brzuch i seria ground&pound w wykonaniu Michala. Robert broni się wyraźnie osłabiony i ponownie pozycja boczna, skąd na Polaka spada grad uderzeń. Nasz rodak ucieka do żółwia, jednak cały czas istnienie zagrożenie duszenia gilotynowego i raz jeszcze kończy na plecach w bocznej. Tym razem dosiad i G&P zawodnika z Minotaurus Gym. Słowak przechodzi jedną nogą przez rękę i prawdopodobnie będzie próbował przejść do duszenia trójkątnego z dosiadu. W międzyczasie mocne uderzenia z góry obiema rękami i próba duszenia o którym przed chwilą wspominałem. Koniec rundy 2 i przez wskazanie sędziowskie, jednogłośnie zwyciężą Michal Malata.

Mariusz “Dyzio” Pioskowik (65,8 kg) SCC Katowice vs. Wojciech “Broda” Wilk (64,9) Killer Factory
Ostatni ćwierćfinał… Od razu sporo akcji, Pioskowik dynamicznie klinczuje i z całych sił trzyma Wilka przy siatce. Chwila na porównanie sił i sprowadzenie w wykonaniu zawodnika z Katowic. Pół garda i obijanie nerek. Mariusz cały czas obija i próbuje przejść pół gardę “Brody”. Bardzo ładna praca, jednak poza obijaniem nerek Katowiczanin nie może przejść dalej. Sędzia ostatecznie przenosi akcję do stójki, ale Pioskowik raz jeszcze rozpędzony jak byk, sprowadza Wojtka do parteru. Typowa akcja jak w amerykańskim ringu – Mariusz z dużym doświadczeniem zapaśniczym kontroluje przebieg walki, sprowadza, siedzi w półgardzie, skąd męczy przeciwnika gradem uderzeń. Koniec rundy 1.
Runda 2 bardzo podobny początek jak w rundzie 1, czyli klincz i sprowadzenie zawodnika z SCC Katowice. Tym razem jednak kończy w pełnym dosiadzie. Wilk próbuje klinczować a Mariusz próbuje rozbić trzymanie kładąc przedramię na twarzy przeciwnika. Kilka mocnych uderzeń z góry, jednak zawodnik z Killer Factory mocno klinczuje z dołu, próbując unikać niebezpiecznych uderzeń. 3 minuty za nami i cały czas pełny dosiad, na przemian klincz i uderzenia G&P. Sędzia nie przerywa, ponieważ jest to dominująca pozycja dla Mariusza. Sygnał kończący rundę 2 i wynik wydaje się już tylko kwestią formalną. Jednogłośnie zwycięża Mariusz Pioskowik.

Przechodzimy do dwóch pojedynków w formule K-1.

K-1 do 70 kg:
Sebastian Bąba (68,9 kg) Paco Katowice vs. Jakub Sadowski (67,7 kg) Triada Piekary Śl.
Tradycyjnie dynamiczne K-1 to coś co podnosi poziom adrenaliny u kibiców. Potężne uderzenia obu z obu stron, jednak Bąba sadzi mocne “bomby” na twarz i nogi przeciwnika. Kibice szaleją a ciężki nokaut wisi w powietrzu. Sebastian ma rozcięty lewy łuk brwiowy. Po eksplozywnej wymianie uderzeń, akcja nieco zwalnia. Koniec rundy 1 i potrzebna jest interwencja lekarza, który musi opatrzyć rozcięcie u zawodnika z Katowic. To byłą bardzo ekscytująca runda.
Runda 2, zawodnicy nie oddychają ciężko, pomimo tak zaciętej wymiany w stójce. Początek równie zacięty. Nie obrażając zawodników ani poziomu jaki reprezentują, walka momentami wygląda jak walka uliczna, tylko bardzo techniczna bójka. Żaden zawodnik nie odpuszcza i co chwilę któryś z zawodników otrzymuje potężne uderzenie. Sebastian pada, ale to raczej efekt zmęczenia i potknięcia się. Ponownie stójka i Bąba pokazuje, że wciąż zostało mu sporo paliwa w zbiorniku. Koniec rundy 2.
Początek jakby z replaya, czyli raz jeszcze mocna wymiana. Tym razem Sebastian otrzymuje niesamowicie mocne uderzenie proste w podbródek i odgina się do tyłu. Wciąż jednak stoi na nogach i kontratakuje. Potężna mawacha na twarz w wykonaniu Jakuba, uderzenia i znowu celna mawacha na twarz. Bąba prawdopodobnie opada z sił i coraz mniej skutecznie broni się przed gradem uderzeń Sadowskiego. Koniec rundy 3. Decyzją sędziów, pierwszy pojedynek K-1 zwycięża Jakub Sadowski z Piekar Śląskich.

MMA do 70kg:
Remigiusz Rajwa (67,9 kg) AKS Chorzów vs. Dawid Ludwin (68,6 kg) Bytomski Klub Ju Jitsu
Zaczyna się dynamicznie, kilka uderzeń i Ludwin klinczuje, trzymaniem gilotynowym, posyłając kilka kolan. Ostatecznie decyduje się przejść do pełnego duszenia gilotynowego, jednak po chwili przechodzi do duszenia trójkątnego rękami. Wyraźnie stwarza problem dla Rajwy, który nawet nie zauważa że Dawid z duszenia w błyskawicznym tempie przeskakuje do dźwigni na łokieć. Tak jak szybko zmieniła się technika, tak równie szybko z grymasem bólu na twarzy, Remigiusz odklepuje balachę. Zwycięża Dawid Ludwin z bytomskiego klubu ju jitsu.

Półfinał turnieju do 66 kg.
Marek Sikora (65,3 kg) Lutadores Opole vs. Michał Szydłowski (66,0 kg) AKS Chorzów

Próba uderzenia latającym kolanem w wykonaniu Michała, jednak Marek sprawnie przechwytuje nogę i sprowadza w widowiskowym stylu. Kilka kopnięć obijających nogi leżącego Michała, po czym pozycja boczna z góry w wykonaniu Sikory. Świetna technika trzymająca jedną z rąk Sikory, jednak po chwili wyrywa się z niewygodnej pozycji. Opolanin cały czas kontroluje walkę z góry, jednak Michał swepuje i tym razem on dominuje będąc w pełnej gardzie przeciwnika. Kilka uderzeń z góry, podczas gdy Sikora kontroluje głowę Szydłowskiego, nie pozwalając mu na pełny wyprost. Cały czas uderzenia pochylonego Chorzowianina, jednak nie robią większego wrażenia, ponieważ nie idą z pełną siłą.
Runda 2 i od razu klincz. Szydłowski przyciśnięty do siatki, ostatecznie ląduje obalony na plecach i tym razem pół garda. Mocne uderzenie na splot i cały czas próba obejścia przez Sikorę, który nie przewidział, że w tym samym momencie zostanie zesweepowany. Jakimś cudem zawodnik z Lutadores Opole wchodzi za plecy, jednocześnie leżąc na plecach i wychodzi do pozycji 69 będąc już u góry. Szydłowski wykorzystuje siatkę i ostatecznie akcja kończy w bocznej. Wyraźnie widać wpływ amerykańskich pojedynków, gdzie zawodnicy odpychają się nogami próbując przesweepować, jednak kilka prób Chorzowianina nie zdaje egzaminu. Opolanin cały czas dominuje z góry w bocznej. Tak też kończy się pierwszy półfinał.
Decyzją sędziów do kolejnego etapu przechodzi Marek Sikora.

Drugi półfinał turnieju do 66kg:
Michal Malata (55,5 kg) Minotaurus Gym vs. Mariusz “Dyzio” Pioskowik (65,8 kg) SCC Katowice

Potężnie zbudowany “Dyzio” przypiera oponenta do klatki i ostatecznie sprowadza go do parteru. Poprzedni pojedynek wyglądał dla Słowaka podobnie, jednak to on na końcu triumfował. Solidne, zapaśnicze trzymanie z bocznej, typowe dla zapaśniczego stylu jaki reprezentuje Mariusz. Kilka mocnych uderzeń z góry i niespodziewanie Malata poddaje pojedynek. Wygrywa Polak – Mariusz Pioskowik, który przechodzi do finału.

K-1 do 75 kg:
Amadeusz Toboła (74,7 kg) Paco Katowice vs. Damian Kachniarz (74,5 kg) Triada Piekary Śl.

Nie inaczej i tym razem, czyli akcja na pełnych obrotach. Front kick Toboły, ale za nim mocne uderzenie w twarz Kachniarza. Amadeusz odgryza się i trafia dwukrotnie w twarz swojego przeciwnika. Wyraźny zwrot akcji na korzyść zawodnika z Paco Katowice. Tym razem kontra Damiana a po chwili celne trafienie obu zawodników w tym samym momencie, klincz i koniec rundy 1.
Zanosi się na podobny start jak w rundzie 1. Toboła traci równowagę blokując uderzenie i wraca z kilkoma uderzeniami, trafiając w twarz i low kickiem na nogi. Równa wymiana celnych uderzeń na twarz, po których kibice biją brawo. Koniec rundy 2.
Runda 3 to walka pod dużym ciśnieniem, ponieważ prawdopodobnie właśnie ta runda zadecyduje o jej wyniku. Ostra wymiana ze zmianą poziomów. Celnie trafią obaj zawodnicy, kibice biją gromkie brawa. Chwilową przewagę zyskuje Toboła by za chwilę stracić ją na korzyść trafiającego celnie i mocno Damiana. Końcowe sekundy i pojedynek staje się jeszcze bardziej zacięty. Gong kończący rundę 3 i niejednogłośną decyzją sędziów zwycięża Damian Kachniarz.

Finał turnieju do 66 kg:
Marek Sikora (65,3 kg) Lutadores Opole vs. Mariusz “Dyzio” Pioskowik (65,8 kg) SCC Katowice

Pioskowik po raz trzeci zaczyna w sobie znany stylu, przypierając Sikorę do siatki i sprowadzając przeciwnika do parteru. Sikora jednak reprezentuje dobry poziom i od razu wciąga go do pełnej gardy. Akcja przerwana, ponieważ Opolanin wymaga interwencji lekarza (rozcięty lewy łuk brwiowy). Akcja zostaje wznowiona z yej samej pozycji, Sikora kontroluje głowę Pioskowika. Mariusz przesuwa przeciwnika głową do klatki, w stylu starych pojedynków UFC i systematycznie obija bok leżącego Sikory. Ten jednak rozpina gardę i próbuje wytrącić z równowagi będącego u góry zawodnika Silesian Cage Club. Koniec rundy 1.
Runda 2. Low kick ze strony Sikory i próba kombinacji lewa/prawa. Przytomny Pioskowik ponownie siłowo speowadza przeciwnika, cały czas wykonując swój plan obijania ciało przeciwnika. Sędzia wznawia akcję do stójki, ale Mariusz robi swoje. Sprowadza ponownie, trzymając i obijając zawodnika z Opola. Koniec runda 2 i dogrywka która potrwa 4 minuty.
Low kick na nogę Marka, który od razu klinczuje. Ku zaskoczeniu fightera z Katowic, tym razem to Sikora wchodzi w nogi, jednak skontrowany, zostaje efektownie wyrzucony do góry i z impetem pada na plecy. Pioskowik dominuje z pół gardy, sędzia jednak postanowił przenieść akcję do stójki. Świetne sprowadzenie przez zawodnika z Opola, jednak doświadczenie robi swoje i Mariusz “sweepuje”. Sędzia przerywa i lekarz opatruje krwawiącego Pioskowika. Akcja zostaje wznowiona i Katowiczanin ponownie z impetem obala oponenta. Runda 3 dobiega końca i decyzją sędziów, zwycięzcą turnieju do 66 kg zostaje Mariusz Pioskowik.

Walka o pas MMA Challengers do 93kg:
Jakub Vaňo (91,8 kg) Minotaurus Gym vs. Ireneusz Cholewa (91,2 kg) Częstochowa

Długo oczekiwana walka wieczoru… runda 1 i błyskawiczny klincz. Ireneusz od razu przechodzi do duszenia gilotynowego. Zawodnicy nie są jeszcze spoceni, dlatego będzie bardzo ciężko Jakubowi wyrwać się z tego mocnego uchwytu. Chwila siłówki, bo jest to technika jednak wymagająca sporego nakładu energii. Wydaje się że Vaňo skapitulował, jednak ostatecznie ucieka z zagrożonej pozycji. Częstochowianin nie popuszcza łatwo i błyskawicznie przechodzi do nogi przeciwnika. Ten próbuje uciec i jednocześnie obijać z całej siły wątrobę Cholewy. Ten jednak z balachy na kolano decyduje się na dźwignię skrętową i Jakub nie ma już innego wyjścia jak z ogromnym bólem odklepać tą niebezpieczną dla zdrowia technikę. Błyskawicznie w pierwszej rundzie, zwycięża i broni swojego pasa – Ireneusz Cholewa z Częstochowy.

 

 

 

www.facebook.com/photo.php

Powieksz

Powieksz

Powieksz

Ilość wyświetleń: 10041
Dodajacy
dodano: 2010-11-22 00:44:59

Powrót